sobota, 2 listopada 2013

Pieski świat

I znowu plany wydawnicze odkładam na zaś dla bieżącego dziania się, choć tym razem należałoby raczej powiedzieć, że coś przestało się dziać. Nie, nie Zuzło. Zuzło z racji pluchy bawi się dziś w spóźnione Halloween i udaje zombie, ale jeszcze jest.

Przestał być ktoś inny. Właśnie dowiedziałam się, że dwa dni temu umarła Figa – fajny pies. Nie mój, ale bliski. Członek rodziny. Smutno, qrwa. A jeśli mnie jest smutno, to co dopiero jej ludziom i kotom. Figa była ważna i pewnie zawsze będzie, została na zdjęciach i w sercach, i w murach domu, który w dużej mierze dzięki niej stał się prawdziwym domem. Zdarzyło mi się parę razy opowiadać zabawną historię, jak to mój brat z bratową przygarnęli szczeniaka i zostali dla niego na zawsze w letnim domu na wsi, bo „piesek” nie nadawał się do bloku. Dlaczego się nie nadawał, możecie sobie zobaczyć na przykład tutaj. Skrzyżowanie wyżła z bernardynem trudno upchnąć między kanapą a biurkiem. 

Wiem, jak boli odejście zwierzaka, nasi przyjaciele też to wiedzą. I taka mnie naszła refleksja: udało mi się otoczyć ludźmi, którzy nie uważają, że żałoba po bliskiej istocie to głupia czułostkowość czy przejaw „nadwrażliwości” (Boże, jak ja nienawidzę tego słowa). A im dalej, tym łatwiej mi o łzy nad swoimi, cudzymi i niczyimi. Może dlatego, że wraz z każdym kolejnym kotem czy psem opłakuję te, nad którymi nie pozwalano mi płakać w przeszłości. Wreszcie mogę i nikt nade mną nie wzdycha z irytacją.

Więc idę sobie płakać. Figunia, pa. 

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie wiem, co by tu napisac, zeby zabrzmialo jakos sensownie, wiec moze tak: Rozumiem. Bardzo. I pozostaja puste miejsca o tak unikatowym ksztalcie, ze nikogo ani niczego sie tam wstawic nie da. Poza zdjeciem.
Pozdrawiam & Trzymaj-cie sie :)
/Marta
PS: Skorzystam bezczelnie z komentarza: czy Leonida zaglada czasem do Pietrszukowej skrzyki z e-mailami?

Unknown pisze...

Spłoszyła się bardzo i poleciała zaglądać :)

Anonimowy pisze...

Oj. Moja intencja nie bylo ploszyc! ;-) Udalo mi sie uruchomic internet w mojej podstawowej i jakze prostej nokii. Moge czytac Zuzla i Flondry, i komentowac. Yay! Nie niszczmy jamniczka, nie ploszmy Leonidy, bo to sa stworzonka bardzo nam potrzebne! :-D
Sciskam via Nokia.
/Marta